<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Nie wystarczy patrze  trzeba widzie> 
<author_1=M. Bakowicz>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="7">
<date=1954-07-20>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
I dlatego myl, e warto dzi zastanowi si nad tym, i Polska, w ktrej yjemy, jest ju dzi waciwie jakby innym krajem od tego, w ktrym si urodzilimy. I to nie tylko dla tych, ktrzy pamita mog ostatnie przedwojenne lata. Nawet dla tych najmodszych naszych braci i sistr, urodzonych w pierwszym okresie po Wyzwoleniu  Polska staa si now, lepsz Ojczyzn. I nie chodzi tu o mdre i suszne sowa o socjalistycznych przeobraeniach, o naszej sprawiedliwej drodze rozwojowej, ale choby o konkretne fakty dowodzce, jak bardzo zmieni si nasz kraj i nasze ycie.
Pi razy bogatsi
Wybaczycie mi chyba odrobin statystyki. Bdzie zreszt tylko par cyfr i to naprawd bardzo prostych. Nasza produkcja przemysowa w roku 1953 bya, na gow ludnoci, blisko 5 razy wysza ni w roku 1938, a w porwnaniu z rokiem 1949 wzrosa o przeszo 100 proc. Jeliby wic doda to wszystko, na co kady z nas patrzy  stal lejc si z piecw hutniczych i migajce w chmurach samoloty, paczk zapaek kupion w kiosku na rogu i kwiecist sukienk dziewczyny, orzce ziemi traktory i wycigajce si ku niebu ramiona budowlanego dwigu  to mamy dzi tego wszystkiego pi razy wicej ni przed wojn, a dwa razy wicej ni przed czterema laty.
Chocia to nieprawdopodobne, ale przypumy, e zgromadzilimy ca t roczn produkcj naszego przemysu i okazaoby si, e jest to przeogromny, wyszy od Giewontu i rozleglejszy od najwikszego miasta magazyn najrniejszych towarw.
Kiedy bylimy 5 razy biedniejsi, byli wrd nas ludzie, ktrzy erujc na ndzy narodu dorabiali si fortun, od ktrych pczniay kasy zagranicznych bankw, i ktrzy kumajc si z obcymi kapitalistami wsplnie wyzyskiwali lud pracujcy.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
